Kilka miesięcy temu mieliśmy z żoną pomysł, żeby zrobić małe przyjęcie dla znajomych. Nie chcieliśmy standardowego grilla ani imprezy z playlistą z telefonu. Zależało nam na czymś innym — na żywej muzyce, która nada wieczorowi prawdziwy charakter. Okazało się, że zorganizowanie takiego wydarzenia w domu wymaga więcej planowania, niż myślałem. Szczególnie gdy nie macie wśród znajomych muzyków gotowych zagrać za piwo. Wtedy trzeba szukać profesjonalnych zespołów. I tu pojawia się pierwsze pytanie — skąd wziąć sprawdzonych wykonawców? Po kilku nieudanych próbach z poleconymi przez znajomych kapelami trafiłem na Czardasz oficjalna strona i odkryłem, że dobrze prowadzona strona zespołu to skarbnica informacji o ich stylu, repertuarze i opiniach.
Sprawdź zespół zanim zaprosisz go do salonu
Nie popełnijcie mojego błędu z pierwszej imprezy. Zaprosiłem znajomego saksofonistę, który obiecał zagrać coś na pograniczu jazzu i popu. Na miejscu okazało się, że lubi improwizować i zagrał głównie swoje kompozycje. Goście byli zagubieni, nie wiedzieli, czy tańczyć, czy słuchać. Dlatego teraz zawsze oglądam próbki nagrań. Dobre zespoły mają na swoich stronach fragmenty koncertów lub chociaż listę utworów. Zwracam uwagę na trzy rzeczy: czy grają znane kawałki w swoich aranżacjach, czy tylko własną twórczość; jak reagują na prośby publiczności na filmach; oraz czy mają sprzęt czy trzeba im go zapewnić. To ostatnie często bywa problemem — muzycy akustyczni mogą grać w mniejszym pomieszczeniu, ale potrzebują miejsca na statywy i głośniki.
Dostosuj repertuar do gości i przestrzeni
Kiedy już macie zespół na oku, pomyślcie o tym, kto przyjdzie na imprezę. Rodzina z dziećmi nie skacze do rock and rolla o dziesiątej wieczorem. Koleżanka z pracy opowiadała, jak wynajęła kapelę biesiadną na trzydzieste urodziny męża. Goście chcieli potańczyć, ale muzycy grali głównie starą muzykę ludową. Kończyło się tym, że ktoś włączył głośnik z telefonu. Lepszym pomysłem jest mieszanka — na przykład dwa sety: spokojniejszy na początku wieczoru, kiedy ludzie jedzą i rozmawiają, a potem żywszy do tańca. Pamiętajcie też o akustyce pomieszczenia. W małym salonie z niskim sufitem głośna perkusja ogłuszy wszystkich. Lepiej sprawdzą się instrumenty takie jak gitara akustyczna, kontrabas, skrzypce. Nasz wieczór zakończył się sukcesem, bo wybraliśmy trio grające muzykę cygańską i bałkańską — coś między energią a nastrojem, idealne na domówkę dla dziesięciu osób.
Logistyka wieczoru bez stresu
Organizacja domowego koncertu to nie tylko muzyka. Trzeba pomyśleć o kilku rzeczach, które mogą zepsuć zabawę, jeśli o nich zapomnicie:
- Sprawdźcie, czy w domu jest wystarczająco dużo gniazdek elektrycznych w pobliżu miejsca dla zespołu — przedłużacze to wąskie gardło, które łatwo przeciążyć
- Ustalcie z muzykami, o której robicie przerwę na jedzenie i żeby goście mogli swobodnie rozmawiać
- Przygotujcie krzesła i kanapy tak, żeby nie blokowały widoku na zespół, ale też nie zmuszały nikogo do stania pod głośnikiem
- Zadbajcie o wentylację — tańczący ludzie i gorący sprzęt robią swoje, a otwarte okno może przeszkadzać sąsiadom
- Umówcie się z wykonawcami na czas na rozstawienie i zgranie się przed przyjściem gości — to uchroni was przed czekaniem, kiedy impreza już trwa
Najważniejsze, żebyście sami dobrze się bawili podczas organizacji. Z mojego doświadczenia wynika, że najlepsze wieczory to te, gdzie gospodarze są spokojni, a nie biegają z nerwami. Dajcie zespołowi swobodę, a oni zagrają tak, żeby wszyscy zapamiętali tę noc na długo.
